Dzisiejszy dzień głównie spędziłam na stajni. Rano pojechała po Marianne na rowerze, potem pojechałam na Birczy <3 w teren, było ok :) później wzięłyśmy Wiki na lążownik wylążować, trochę poćwiczyłyśmy, ale to będzie na filmiku jak go kiedy złoże ;D, a o 12 Mania jeździła na padoku, a ja robiłam jej zdjęcia. Macie tu kilka z dzisiejszego dnia:
dziękuję ,dziękuję dziękuję dziękuję dziękuję ,dziękuję dziękuję dziękuję dziękuję ,dziękuję dziękuję dziękuję dziękuję ,dziękuję dziękuję dziękuję dziękuję ,dziękuję dziękuję dziękuję dziękuję ,dziękuję dziękuję dziękuję dziękuję ,dziękuję dziękuję dziękuję dziękuję ,dziękuję dziękuję dziękuję dziękuję ,dziękuję dziękuję dziękuję dziękuję ,dziękuję dziękuję dziękujędziękuję ,dziękuję dziękuję dziękuję dziękuję ,dziękuję dziękuję dziękuję <333
OdpowiedzUsuńa i w terenie było zajebiście,ale chyba zapomniałaś,że był on za mało ekstremalny jak dla ... xd
ależ, niema za co ;D dla mnie to przyjemność robić zdjęcia w takich ujęciach :)
UsuńNo tak w terenie było zajebiście ;d
Ale wspaniały blog!
OdpowiedzUsuńUwielbiam konie!
Kiedyś mówiłam że będe go na balkonie trzymać;D
Chciałabym utrzymywać z Tobą kontakt na blogu.
Zawsze wpadam do tych osób co zostawiają jakąś notatkę/komentarz dla mnie.
Ale Ci zazdroszcze!
Konie są śliczne!
Zapraszam;]
Ale śliczny koń ;)))
OdpowiedzUsuńA zdjecia bardzo fajne ujecia zaprszam 0
http://agulaaa12.blogspot.com/
dzięki Tobie myślę o powrocie do jazdy :B
OdpowiedzUsuńzapraszam na nowy post www.rubber-balloon.blogspot.com
kooonik <3
OdpowiedzUsuńteż mam koleżanke , która non stop by w tej stajni siedziała i jeździłą na koniach , po prostu podziwiam was ;D
Pozdrawiam ;*
mrr .. jakie fajne zdjęcia :)
OdpowiedzUsuń