sobota, 6 października 2012

Dzisiejszy dzień głównie spędziłam na stajni. Rano pojechała po Marianne na rowerze, potem pojechałam na Birczy <3 w teren, było ok :) później wzięłyśmy Wiki na lążownik wylążować,  trochę poćwiczyłyśmy, ale to będzie na filmiku jak go kiedy złoże ;D, a o 12 Mania jeździła na padoku, a ja robiłam jej zdjęcia. Macie tu kilka z dzisiejszego dnia:





7 komentarzy:

  1. dziękuję ,dziękuję dziękuję dziękuję dziękuję ,dziękuję dziękuję dziękuję dziękuję ,dziękuję dziękuję dziękuję dziękuję ,dziękuję dziękuję dziękuję dziękuję ,dziękuję dziękuję dziękuję dziękuję ,dziękuję dziękuję dziękuję dziękuję ,dziękuję dziękuję dziękuję dziękuję ,dziękuję dziękuję dziękuję dziękuję ,dziękuję dziękuję dziękuję dziękuję ,dziękuję dziękuję dziękujędziękuję ,dziękuję dziękuję dziękuję dziękuję ,dziękuję dziękuję dziękuję <333
    a i w terenie było zajebiście,ale chyba zapomniałaś,że był on za mało ekstremalny jak dla ... xd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ależ, niema za co ;D dla mnie to przyjemność robić zdjęcia w takich ujęciach :)
      No tak w terenie było zajebiście ;d

      Usuń
  2. Ale wspaniały blog!
    Uwielbiam konie!
    Kiedyś mówiłam że będe go na balkonie trzymać;D
    Chciałabym utrzymywać z Tobą kontakt na blogu.
    Zawsze wpadam do tych osób co zostawiają jakąś notatkę/komentarz dla mnie.
    Ale Ci zazdroszcze!
    Konie są śliczne!
    Zapraszam;]

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale śliczny koń ;)))
    A zdjecia bardzo fajne ujecia zaprszam 0
    http://agulaaa12.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. dzięki Tobie myślę o powrocie do jazdy :B

    zapraszam na nowy post www.rubber-balloon.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. kooonik <3
    też mam koleżanke , która non stop by w tej stajni siedziała i jeździłą na koniach , po prostu podziwiam was ;D
    Pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń