poniedziałek, 27 sierpnia 2012

Czołem !
Miały być zdjęcia z wesela, jednak zmieniłam zdanie i napiszę o dzisiejszym dniu na stajni.
około godz 11.00 pojechałam z tatą na stajnię skuterem, pierwszy raz, nawet spoko było ;) Na stajni pomagałam Bartkowi w czyszczeniu szorów i ogłowi do zaprzęgu a potem bryczek. Między czasie Ewa zaproponowała mi jazdę, ale ja nie jestem taka, że jak tylko ktoś powie : jak chcesz to możesz jeździć, to rzucam wszystko i zaraz biegnę po konia. Jeśli pomagałam Bartkowi to robiła dopóki nie skończyłam. Nie zależy mi tak jak innym żeby jeździć kilka razy dziennie i nic na stajni nie pomóc, nic nie zrobić. Żal mi ludzi którzy chcą żeby inni się nad nimi litowali. Po prostu mnie to denerwuje... Z Manią dziś popracowałyśmy i można powiedzieć że nic za to nie mamy, ale to nie ważne, przynajmniej inni widzą że coś robimy a nie tylko jeździmy.

Teraz kilka słów o Zuzi :) Więc jest to kochana koza ;d która mieszka sobie na stajni. jest córeczką Zosi :)
Teraz kilka zdjęć moich, Mani i oczywiście Zuzi :



W tym tygodniu mamy z Manią plany m.in. mamy jechać w zaległy teren z Ewą, zrobić sobie jakąś dobrą sesję i nocowanie, u Mani albo na stajni i u mnie.
Dodam jeszcze, że na weselu poznałam K. nawet fajny jest, ale...

Mam nowe hobby, zbieranie kapsli z tymbarka na razie mam około 20 ale myślę że nadrobię ;>

Hasło na dziś:


Na dziś tyle jutro napiszę o naszych planach i dodam jakieś zdjęcia z wesela.
Papa ;*

8 komentarzy:

  1. no to pracowite z Was dziewczyny :DD
    haha, jaka Zuzia <3 ej, chyba jeszcze nigdy nie miałam okazji dotknąć kozy XD
    no to życzę, żeby plany się nie zepsuły :))

    OdpowiedzUsuń
  2. zdjęcia z wesela zawsze spoko ;)

    oo no proszę ale jesteście pracowite... mnie trzeba zmuszać siłą żeby w czymś pomóc, a tu okazuje się, że są jeszcze poczciwe duszyczki na świecie ♥

    dont--stop--believin.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. jaka fajna kózka :))
    to dobrze, że są na tym świecie jeszcze takie osoby, jak Wy... :)

    OdpowiedzUsuń
  4. u mnie w stajni też była koza ,którą nazywaliśmy Balbina.;d

    OdpowiedzUsuń
  5. ja na koniu jeździłam tylko pare razy, jednak to nie dla mnie...nie mam dobrego kontaktu ze zwierzętami :) podziwiam
    + obserwuje

    OdpowiedzUsuń
  6. sporo tych tymbarków pijesz haha!
    zapraszam na palistory.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. hhah.xd Też mam ze 20 tymbarków.;D

    OdpowiedzUsuń
  8. jaka słodka:D
    życzę żeby wszystko się udało;)
    i zapraszam do mnie;)

    OdpowiedzUsuń